W L W L W. 24/08/2023 UEFA Europa Conference League KO 19:00. Venue Bloomfield Stadium (Tel-Aviv-Yāfā (Tel-Aviv)) E. Zahavi (PG) 22' 1 - 0. 1 - 1 29' G. Bajde. Maccabi Emek Hefer. 3 - 5. Ironi Ramat HaSharon. 17/05/23. LAW. Maccabi Emek Hefer. 1 - 1. ASA Tel Aviv. 21/05/23. Tel Aviv-Jafo, Tel Aviv-Jafo, Izrael Weather Forecast, with current conditions, wind, air quality, and what to expect for the next 3 days. Yitzhak Rabin ( / rəˈbiːn /; [1] Hebrew: יִצְחָק רַבִּין, IPA: [jitsˈχak ʁaˈbin] ⓘ; 1 March 1922 – 4 November 1995) was an Israeli politician, statesman and general. He was the fifth Prime Minister of Israel, serving two terms in office, 1974–1977, and from 1992 until his assassination in 1995. Rabin was born in Published 12:56 PM PST, March 9, 2023. TEL AVIV, Israel (AP) — A Palestinian gunman opened fire on a crowded street in central Tel Aviv late Thursday, wounding three people before he was shot and killed, Israeli officials said. The shooting came hours after an Israeli military raid killed three Palestinian militants in the occupied West Bank. W maju w Polsce czasem jest już lato, a czasem jeszcze chłodna wiosna. Jeśli planujesz wakacje w tym miesiącu, prawdopodobnie zainteresuje Cię Tunezja oraz tamtejsze regiony, gdzie pogoda jest zwykle bardziej przewidywalna. W Hammamet jest wtedy średnio 21 st. C i przez około 28 dni w ciągu miesiąca świeci słońce. f0z6JXD. Ciekawe miejsca w Azji Ciekawe miejsca na Bliskim Wschodzie Ciekawe miejsca w Izraelu To jest Nowy Jork w wersji bliskowschodniej. Poznajcie Tel Aviv! Relacja praktyczna Na początek – standardowo. Jak to zwykle u nas bywa, Tel Aviv powitał nas, a jakżeby inaczej – deszczem! Właściwie nie deszczem, a oberwaniem chmury i burzą, co sprawiło, że mieliśmy kłopot, by przedostać się z jednej strony ulicy na drugą (rzeki wody płynące drogami – serio). No i jak zwykle usłyszeliśmy to samo, co w innych miastach południa słyszymy – „oooo bardzo dawno tak nie padało”. No ale cóż – takie nasze szczęście. POLECAMY RÓWNIEŻ: » Transport i komunikacja publiczna w Izraelu. Poradnik praktyczny » Jerozolima od J do A – nasz subiektywny alfabet » Akka – ostatni bastion Krzyżowców. Fotogaleria w dużym kadrze Kolejny dzień był już znacznie lepszy, od samego rana wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Miasta, o którym słyszeliśmy, że nie ma w nim co zwiedzać. Tym bardziej nas intrygowało. Głównie architekturą. Postanowiliśmy więc zaprezentować Wam, naszym zdaniem, najfajniejsze miejsca do zobaczenia w Tel Avivie. Tak między nami mówiąc – nazywanym Nowym Jorkiem Bliskiego Wschodu. Ale nikomu nie mówcie… Tel Aviv to bardzo młode miasto, właściwie jedna z najmłodszych metropolii współczesnego świata. Powstał na ziemiach, systematycznie kupowanych i zasiedlanych przez pierwszych syjonistów z Europy. Potem szybko stanął w opozycji do arabskiej Jaffy, stał się portem alternatywnym aż w końcu prześcignął te słynne miasto a dziś właściwie wchłonął. Ba, wchłonął – tworzy obecnie aglomerację, liczącą ponad 3 mln ludzi! KOMUNIKACJA: Przygoda z miastem zaczyna się zazwyczaj w dwóch miejscach – na międzynarodowym lotnisku Ben Guriona – dosłownie 510 minut pociągiem od centrum albo na dworcu autobusowym – gigantycznym, wielopiętrowym zwanym HaHagana, z którego kursują zielone autobusy Egged do prawie każdej mieściny w Izraelu. Tel Aviv nie ma tramwajów – nie ma nawet metra, komu, komunikacja oparta jest na autobusach, które są bardzo drogie. Miasto nie ma też już działającego portu pasażerskiego, ale jest fantastycznie i uczciwie odwrócone ku morzu a nabrzeże to ład architektoniczny i dobra urbanistyka. Najważniejsze atrakcje Tel Avivu. Co warto zobaczyć? Stara Jaffa to chyba najpiękniejsze miejsce w mieście (no i najstarsze sięgające historią do starożytności!), choć niegdyś stanowiło zupełnie oddzielną jednostkę administracyjną i ośrodek o wiele ważniejszy – dziś jest całkowicie wchłonięta przez metropolię. Jak na każde miejsce z tak sporą historią, jest tu wiele miejsc do zobaczenia, warto udać się zwłaszcza do części nadmorskiej i to na zachód słońca (port w Jaffie jest jednym z najstarszych na całym świecie). Koniecznie zwrócić trzeba uwagę na symbol Jaffy – Wieżę Zegarową z XVII wieku na placu, który wziął swą nazwę właśnie od tego zabytku (Zegarowy), Meczet Mahmudiego z 1812 roku i sąsiadującą z nią fontanną, Synagogę Beit Zunana i wiele innych ciekawych obiektów zwłaszcza przy głównej ulicy Jafeta. Koniecznie udajcie się też do Muzeum Starożytności, które położone jest w miejscu, z którego rozciąga się wspaniały widok na Jaffę (inny punkt widokowy to Park na Wzniesieniu gdzie znajdują się także pozostałości starożytnych umocnień). No i oczywiście pchli targ, gdzie można kupić na przykład interesującą pamiątkę i Plac Kedumim z licznymi nastrojowymi kawiarenkami, restauracjami, galeriami sztuki i pięknym, założonym przez franciszkanów Kościołem św. Piotra (wzniesiony na ruinach średniowiecznej cytadeli). Bazar Karmel to bardzo charakterystyczna i niezwykle interesująca część miasta, która rozciąga się tuż obok dzielnicy jemenickiej (czyli Czarnoskórzy Żydzi pochodzący z na przykład z Etiopii). Każda uliczka jest tutaj swoistym bazarem, specjalizującym się w innym asortymencie – są tutaj stoiska z owocami, warzywami, mięsem, pieczywem, ubraniami, zabawkami i wszelkimi „odpustowymi”, nieco tandetnymi sprzętami. Ma swój urok, choć jest tu bardzo tłoczno. Najpopularniejszym językiem, który się słyszy jest… ukraiński i rosyjski. Modernizm i Białe Miasto zainteresuje zwłaszcza miłośników architektury. Kompleks interesujących budynków w stylu Bauhaus wpisany został na listę UNESCO. Te najładniejsze i najstarsze budynki mieszkalne znajdują się przy ładnym, reprezentacyjnym Bulwarze Rothschilda i w kwartałach ulic na zachód od niego (np. Melaha, Balfour, Melchett). Najbardziej fotogeniczna ulica całej telavivskiej moderny to z pewnością HaMagid. To największy obszar architektury funkcjonalnej na świecie. Marcin jest fanem modernizmu, więc długo tu spacerowaliśmy. Prawdziwym sercem modernistycznej dzielnicy jest położony bliżej Bazaru Karmel plac Chaima Bialika, okrągły ryneczek z niesamowitą fontanną, schowany gdzieś pomiędzy ogrodami i imponującymi gmachami nowoczesnej – jak na ówczesne czasy – architektury. O samym Białym Mieście napiszemy kiedyś na pewno o wiele więcej… Więcej o Białym Mieście w Tel Avivie w osobnym wpisie i fotogalerii Stary Port zbudowany został po to, by uzależnić miasto od arabskiego portu w Jaffie. Dziś nie pełni już swoich pierwotnych funkcji – okazał się za płytki, by móc obsługiwać wielkie statki. Można tu jednak odpocząć w jednej z licznych restauracji lub kawiarni przy promenadzie albo też pospacerować po wąskich uliczkach Małego Tel Avivu, czyli najstarszej części miasta, które prowadzą właśnie w kierunku dawnego portu. Widok na miasto podziwiać można z najwyższego wieżowca, a właściwie platformy widokowej jednego z wysokościowców wchodzących w skład Azrieli Center. To trzy wieżowce w kształcie walca i graniastosłupów o podstawie trójkąta i prostokąta. By dostać się na platformę widokową (na szczyt „walcowego” wieżowca) należy po prostu wejść do centrum handlowego, które znajduje się na najniższym piętrze budynku (nie unikniecie kontroli ochroniarzy przy wejściu) a następnie wjechać windą na najwyższe piętro. Widok jest naprawdę imponujący, aczkolwiek nie zawsze da się tu wejść (my np. nie trafiliśmy). W hostelu pytajcie o wydrukowanie „kuponu” zniżkowego, dzięki któremu wejdziecie tu za darmo. Drugim interesującym widokiem na miasto jest panorama z parku Shar Ramses w Jaffie. Zwłaszcza wieczorem. Florentyna, tutaj właśnie mieszkaliśmy będąc w Tel Avivie. To dość zapuszczona i podobno niezbyt bezpieczna dzielnica, jednak warto tutaj pospacerować, bo jest czymś takim jak dla Paryża Montmartre – dzielnicą artystów, ludzi wyzwolonych lubiących nocny tryb życia. Poza tym zobaczyć tu można kilka, podupadających wprawdzie ale ładnych starych budynków, mnóstwo streetartu i wciąż działąjące warsztaty rzemieślnicze – np. meblarskie. Jedyna różnica, która mocno widoczna jest w tym miejscu, to fakt, że kiedyś było to robotnicze centrum miasta i architektura nie należy to tak interesujących jak w innych „artystycznych” dzielnicach dużych miast. Newe Cedek, czyli najstarsza obecnie dzielnica Tel Avivu, schowana trochę pomiędzy okoliczne, dużo wyższe zabudowania, która może zachwycić ładnymi starymi domami zamieszkałymi często również przez artystów (ale tych spokojniejszych – pisarzy, rzeźbiarzy, malarzy) i bogatszych mieszkańców miasta. Warto przespacerować się pomiędzy kolorowymi, jednopiętrowymi kamienicami a stąd o morza jest rzut kamieniem. Plaże. Tel Aviv to oczywiście także ciągnące się kilometrami wzdłuż wybrzeża plaże. Bardzo dobrze zagospodarowane z wieloma atrakcjami (także dla dzieci np. place zabaw) no i czyste. Działają tu także liczne ośrodki oferujące możliwość skorzystania z uroków sportów wodnych. Mnóstwo plażowych barów, pryszniców, szkół surfingu. Najbardziej charakterystyczny widok na wybrzeże Tel Avivu ciągnie się z południa na północ z okolic delfinarium i falochronu. Zagospodarowane plaże ciągną się aż po horyzont a nad brzegiem morza dumnie piętrzy się rząd wysokich wysokościowców. Aczkolwiek najbardziej imponujący skyline Tel Avivu można zobaczyć z Ogrodów Charlesa Clore. Wtedy czujemy się właśnie jakbyśmy byli w Nowym Jorku. A co ponadto warto zobaczyć w Tel Avivie? Muzea, bo jest ich w mieście naprawdę dużo i położone są w różnych częściach metropolii. Warte polecenia są Muzeum Sztuki, Muzeum Hagany, Muzeum Ziemi Izraela, czy Muzeum Diaspory. W muzeum przekształcono również rodzinny Dom Ben Guriona, założyciela Państwa Izrael przy ulicy o tej samej nazwie. Aczkolwiek drogie. Nadmorski Park Jakon nazwany także Ogrodem Jechoszua. Można tu bardzo aktywnie spędzić czas (co z resztą robią mieszkańcy, w ogóle bardzo dużo ludzi tutaj biega, jeździ na rowerach, serfuje) – wytyczono tu ścieżki rowerowe, można wypożyczyć motorówkę, motorower i popływać po rzece Jarkon. Stosunkowo przyjemny, połączony z oglądaniem architektury modernistycznej i codziennego życia miasta jest spacer wspomnianym już wcześniej Bulwarem Rotchilda, który jest komunikacyjnym i towarzyskim „kręgosłupem” miasta. Jak najtaniej dostać się do Tel Avivu z Polski? My lecieliśmy w fantastycznej promocji LOT za śmieszne 390zł w dwie strony. Czasami Tel Aviv pojawia się w „Szalonej środzie” i można tu przylecieć za 490-590 zł. Drugą alternatywą są loty Wizzair z Budapesztu. Podobne kwoty a nawet niższe – raczej pewne. Problem tylko jak się dostać do Budapesztu. Trzecim sposobem są loty liniami Pegasus z wiednia, Lwowa czy Berlina z przesiadką w Stambule. Lot w dwie strony wyjdzie drożej – około 600-800zł GDZIE SPAĆ? Porównaj najtańsze noclegi w Tel Avivie na hotelscombined Zarezerwuj hotel w Tel Avivie przez Zarezerwuj nocleg w miejscu, w którym spaliśmy O naszym zwiedzaniu Izraela i Jordanii możecie przeczytać w dziale Ciekawe Miejsca na Bliskim Wschodzie a o samym Izraelu jeszcze więcej napisał Karol Werner w dziale Izrael Ciekawe Miejsca u siebie na blogu Sprawdź ceny noclegów w Tel Avivie Tel Aviv był na mojej liście od bardzo dawna a praktyczne informacje przed tym wyjazdem były dla mnie na wagę złota. Tel Aviv jest ostatnio bardzo modnym kierunkiem. Z tego też powodu Izrael na forach czy blogach jest owiany wieloma legendami a sprawdzone informacje tak pożądane. Od powrotu do domu zabierałam się za ten wpis jednak do końca nie wiedziałam jak Tel Aviv ugryźć. Ostatecznie temat podzieliłam na dwa wpisy. Pierwszy jest o jedzeniu i można znaleźć go tutaj. Z kolei dzisiejszy zatytułowany Tel Aviv praktyczne informacje będzie zawierał wszystkie informacje, które były tak istotne i pożądane przed moim wyjazdem. Kiedy odwiedzić Tel Aviv? Zdecydowanie wiosną lub jesienią. Z dwóch powodów – cena i pogoda. Zimą pogoda może być zdecydowanie bardziej kapryśna. W związku z tym, żal byłoby nie skorzystać z plażdy, która w Tel avivie jest absolutnym hitem. Temperatura latem może być dla wielu zbyt wysoka. W końcu to także miasto a nie tylko plaża. Zwiedzanie miasta w słońcu i skwarze jest po prostu męczące. W sezonie letnim bardzo wzrastają ceny hotelowe, które i tak nie należą do najniższych. Izrael odwiedziliśmy na początku kwietnia i trafiliśmy na 27 stopni. Tel Aviv i kontrola paszportowa – najważniejsze informacje Gdy już dolecimy to nie ma bata. Czeka nas kontrola paszportowa. Dla wielu najbardziej stresujący punkt wyjazdu. Ja również to przeżywałam. 🙂 Wyobrażałam sobie różne scenariusze. Jak to u mnie zwykle bywa wyobraźnia działała na pełnych obrotach. Sytuację z kontrolą paszportową mogę porównać trochę do sytuacji gdy jedziesz autobusem, masz bilet jednak w momencie kontroli biletowej i tak odczuwasz stresik. 🙂 W czasie kontroli pazportowej wiesz, że nie masz nic na sumieniu (mam nadzieję, że nie masz!) ale i tak czujesz się mało pewnie. Nasza kontrola, zarówno w jedną jak i w drugą stronę trwała zaledwie kilka minut. Obawiałam się tego, głównie przez pieczątkę z Emiratów w Naszych paszportach. Do kontroli można podejść razem. Zaraz przed Naszym podejściem do okienka, celniczka zaczęła zbierać paszporty osób stojących w okienkach obok Nas. Byłam gotowa na dłuższą wizytę na lotnisku. Ostatecznie usłyszeliśmy tylko kilka krótkich pytań. Kim dla siebie jesteśmy? Na ile przyjechaliśmy i po co? Czy mamy zarezerwowany hotel? I co chcemy zobaczyć w Izraelu? Żadnych pytań o pieczątki. Trzeba zachować spokój i odpowiadać zgodnie z prawdą. Mieliśmy przygotowany wydruk Naszej rezerwacji w hotelu, który przy pytaniu o hotel od razu pokazaliśmy celniczce. Krótko, zwięźle i na temat. Niestety dziewczyny za nami, które poznaliśmy stojąc w kolejce do kontroli nie miały już tyle szczęścia. Podróżowały we dwie. W paszportach pieczątki z Emiratów i Turcji. Jak się potem same przekonały ich hotel znajdował się w dzielnicy, która też nie do końca celniczce kojarzyła się z miejscem dla turystów. Strach ma wielkie oczy Dziewczyny spędziły 3 godziny w biurze na lotnisku. Przepytywane o wszystko co się tylko wydawało podejrzane. Dlaczego podróżują same? Po co te pieczątki w paszporcie? Co robiły w Turcji i w Emiratach? Było pokazywanie facebooka i instagrama. W drodze powrotnej również nie miały lekko. My dostaliśmy numerek 2 a one 5 w słynnej skali od 1 do 6. Nasza kontrola trwała 30 sekund, one zostały skierowane do tej dokładniejszej. Jak by ta kontrola nie wyglądała, wszyscy ją przeszliśmy. 😉 Ważne aby zarezerwować sobie co najmniej te 3 godziny przed wylotem aby potem w razie dokładniejszej kontroli nie tracić niepotrzebnie nerwów i gonić za samolotem. Mogę wnioskować, że nas uratowało to, że jesteśmy małżeństwem. Nasze paszporty pomimo pieczątki z Emiratów, były czyste a Nasz hotel znajdował się przy samej plaży. Pasowaliśmy na typowych turyściaków. Czy drugi raz poszłoby tak łatwo? Nie wiem. Natomiast wiem, że zarówno z mojej jak i dziewczyn perspektywy nie było to takie straszne. Najważniejsze jest to, że właśnie dzięki dokładnym kontrolą na lotniskach czy granicach możemy czuć się bezpieczniej już w samym Izraelu. Pieczątka w paszporcie Czy trzeba obawiać się wbicia pieczątki do paszportu? Nie. Izrael zdaje sobie sprawę z tgo, że ich pieczątka w paszporcie może utrudnić turystom życie. W tym momencie wizę dostajemy na malutkiej niebieskiej karteczce. Trzeba jej pilnować jak oka w głowie. Jest to dokument potwierdzający Nasz przyjazd do kraju i jest niezbędny do jego opuszczenia. Transport z lotniska Problem pojawia się gdy przylatujemy w Szabat, który trwa od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę. Lotnisko opuszczaliśmy w sobotę o 15 więc do zmierzchu mieliśmy mnóstwo czasu. Do tego czasu nie jeździł pociąg ani żadne busy do centrum Tel Avivu. Jedyną opcją były taksówki. Przejazd trwał może 15 minut i kosztował Nas 170 szekli, czyli 170 zł. Dwie osoby w taksówce to 154 szekle, plus dodatkowa opłata za podręczne walizki. Ceny są stałe. Jechaliśmy z postoju taksówek przed lotniskiem na parterze. Podobno na piętrze wyżej przejazd taksówką był liczony od liczby przystanków. Dowiedzieliśmy się o tym po fakcie więc nie wiem ile jest w tym prawdy i jak cenowo by to wyglądało. Pociągiem, jechaliśmy na lotnisko w drodze powrotnej i przejazd był za darmo. Prawdopodobnie dlatego, że do domu wracaliśmy w dniu wyborów w Izraelu. Podróż trwała kilka minut i wysiedliśmy pod lotniskiem. Pod terminal, z którego lecieliśmy do domu musieliśmy jeszcze podjechać lotniskowym busem ale wszystko jest dobrze oznakowane. Komunikacja w mieście Jak dla mnie pozostawia wiele do życzenia. Z całego wyjazdu mam średnio przyjemne doświadczenia. Jak zwykle przemieszczaliśmy się najlepszym środkiem transportu – czyli własnymi nogami. Mam wrażenie, że autobusy w Tel Avivie żyją własnym życiem a juz na pewno nie rozkładem. Przystanki są oznakowane głównie żółtymi tabliczkami, na których widnieją numery autobusów i jak się domyślałam końcowy przystanek trasy. Wszystko jest w języku hebrajskim. Nie spotkałam informacji w języku angielskim. Bez internetu i orientacji w terenie – BIDA. W dużych autobusach nie kupisz biletu u kierowcy, w tych malutkich już prędzej. Dla ,,potwierdzenia reguły” w tym pierwszym przypadku – oczywiście udało się Nam kupić bilet u kierowcy dużego autobusu. Mało tego – dał nam zieloną kartę, na którą można nabijać pieniążki a następnie kasować ją za przejazd. Głównie z taką kartą można zobaczyć miejscowych. Turyści zazwyczaj mają karty papierowe. Kilka osób dziwiło się skąd mamy zielone karty i na informację, że od kierowcy reagowali zdziwieniem. Karty można nabijać w kioskach oznakowanych specjalnym znakiem, nie ma automatów na przystankach. Bilety autobusowe są drogie. Jeden przejazd (nie ważne ile przystanków) kosztował prawie 6 szekli. To, że stoisz na przystanku i czekasz na autobus wcale nie oznacza, że do niego wsiądziesz. Autobus, na który czekaliśmy jakieś 40 minut (był spóźniony), w końcu gdy nadjechał to zatrzymał się jakieś 50 metrów przed przystankiem. Kierowca oczywiście olał nasz sprint do upragnionego pojazdu i zamknął nam drzwi przed nosem. Ostatecznie znowu wygrał spacer. Hulaj dusza Tel Aviv to hulajnogi. Można je wynająć np. za pomocą aplikacji Lime, więcej informacji tutaj. Potrzebny jest jednak stały dostęp do internetu. My cały wyjazd korzystaliśmy tylko z wifi, z którym raczej nigdzie ma problemu. Na wynajęcie hulajnogi wpadliśmy wieczór przed wylotem. Odpuściliśmy ponieważ najtańszy internet jaki znaleźliśmy w okolicy kosztował około 80 szekli. Uznaliśmy, że na koniec wyjazdu będzie to już zbędny wydatek. Warto o tym pomysleć na początku przyjazdu. Wtedy faktycznie się opłaca, zwłaszcza biorąc pod uwagę ceny transportu w mieście. 🙂 Tel Aviv – informacje o bezpieczeństwie Gdy wylatywaliśmy na początku kwietnia sytuacja a przynajmniej ta napędzana przez media nie była zbyt ciekawa. Tydzień wczesniej zaczęły się pojawiać informacje o rakietach rozbijających się w okolicach Tel Avivu. Sytuacja została przez media konkretnie rozdmuchana. Powiem szczerze, że sama trochę zaczęłam się zastanawiać nad bezpieczeństwem pomimo posiadania świadomości sytuacji panującej w tym kraju. Ponownie moja wyobraźnia dawała popisy. 🙂 Jednak wszystkim tym , którzy usłyszą podobne informacje w mediach przez co zaczną np. rozważać rezgnację z wyjazdu. Chciałabym powiedzieć, że Izrael jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Właśnie przez dokładne kontrole na lotniskach i granicach, patrole na ziemi i w powietrzu oraz doskonałe przygotowanie wojskowe – w Izraelu możemy czuć się bezpiecznie. Oczywiście w dzisiejszym świecie zawsze może się coś zdarzyć. Wszędzie musimy być ostrożni, czujni oraz najlepiej unikać dużych skupisk ludzi. Jednak musimy żyć z tą świadomością zarówno w Izraelu, w Paryżu czy w Polsce. Czy Tel Aviv jest drogi? Tak. Tel Aviv jest bardzo drogi. Hotele, jedzenie, leki, komunikacja – to wszystko jest dużo droższe niż np. u Nas. Chcieliśmy kupić zatyczki do uszu w aptece – mieszkając w centrum trzeba się przygotować na to, że w nocy może być głośno. U nas taki luksus kosztuje kilka złotych. W Tel avivie najtańsze zatyczki do uszu kosztowały 30 szekli, czyli 30 złotych. Ceny w restauracjach, zwłaszcza alkoholu są wysokie. Wino Barkan w Polsce potrafimy kupić za 23 zł. W Tel Avive koszt butelki w sklepie to 50 szekli a to samo wino w restauracji 120! Mogłabym tak wymieniać bez końca. Niestety jadąc do Tel Avivu musimy mieć świadomość, że pieniądze tam przelatują przez palce. Zawsze można ratować się hummusem. 🙂 Gdzie spać? Trzeba szukać. Informacje o wysokich cenach nie są przesadzone. Tak jest. Jednak potrafią też być ,,normalniejsze” od tych np. w Wenecji. Mieliśmy malutki pokój, w którym jednak zmieścił się nawet w pełni wyposażony aneks kuchenny. Pokój był czysty i widać, że niedawno remontowany. Do plaży musieliśmy przejść tylko przez ulicę. 3 noce w hotelu wyniosły trochę ponad 1100 zł za 2 osoby. Spaliśmy w hoteliku Liber Tel Aviv Sea Shore. Tel Aviv to miasto, które można odwiedzić mnóstwo razy a i tak za każdym razem przywieziemy z niego nowe informacje i wrażenia. Miasto jest głośne i szalone, kolorowe oraz bardzo tolerancyjne. Wyjeżdzałam stamtąd trochę zmęczona i może nawet trochę przytłoczona ale i tak z chęcią bym tam wróciła. 🙂 Styczniowy weekend w Tel Awiwie – okazja na odrobinę morza i słońca Jakiś czas temu postanowiliśmy, że uciekniemy od naszej, polskiej zimy. Idealnym rozwiązaniem wydawał nam się styczniowy weekend w Tel Awiwie. W Izraelu nigdy wcześniej nie byliśmy. Bałkany zimą są także fajne, ale niekoniecznie będzie tam tak ciepło, jak na Bliskim Wschodzie. W ten sposób narodził się nasz pomysł na weekend w Tel Awiwie. Konkretniej rzecz biorąc na trzy dni – wylot z Wrocławia w piątek a powrót w niedzielę po północy do Katowic. Plan trochę szalony, ale możliwy jak najbardziej do realizacji. Jakieś dwa miesiące wcześniej upolowaliśmy bilety i cała podróż zamknęła się w 220 złotych za osobę w obie strony. Jak na lot do Izraela, to cena rewelacja. Sprawę wybitnie ułatwiał bezpośredni przelot relacji Wrocław – Tel Awiw. Nie bardzo chcemy w tej notatce opisywać po kolei, co robiliśmy, gdzie jedliśmy itp. Bardziej pragniemy się skupić, aby był to przewodnik o tym, jak zorganizować weekend w Tel Avivie czy szerzej krótki, weekendowy wyjazd do Izraela. Mamy nadzieję, że burza polityczna wkrótce ucichnie i będziemy mogli bez przeszkód, zwłaszcza zimą, uciec zarówno od chłodu i polityki. Zatem pewnego piątkowego poranka zjawiliśmy się na naszym wrocławskim lotnisku Strachowice. Bilet nas kosztował dokładnie 119 złotych, za bardzo daleki, jak na linie low cost, lot. Spędziliśmy deszczowy piątek oraz piękną sobotę w izraelskiej stolicy. Sam Tel Awiw pięknem nie poraża, natomiast ma coś fajnego w sobie. W niedzielę urządziliśmy sobie jednodniową wycieczkę do Jerozolimy, o czym także opowiemy w dalszej części notatki. Nasze wrażenia, mimo zaskakującego brudu i ogromnej ilości śmieci na izraelskich ulicach, są i były jak najbardziej pozytywne. Na tyle na plus, że zdecydowaliśmy, że wrócimy nad Morze Czerwone do Ejlatu już w listopadzie oraz poznamy Izrael zdecydowanie lepiej, niż tylko weekend w Tel Awiwie. Tym bardziej że jednak jest to chyba najtańszy lotniczo cel podróży, który pozwoli uciec przed mrozem, śniegiem i zimnem a zaznać letnich temperatur w zimie. Jednym z moich niezapomnianych wrażeń nie tylko z tej podróży, ale z całego podróżniczego życia, był sobotni poranek na dachu hostelu w izraelskiej stolicy. TO był LETNI PORANEK. Czułem się jak u nas w gorącym lipcu. Jest to niesamowite wrażenie doznać czegoś takiego w środku naszej, kalendarzowej zimy. Tego początku dnia na dachu hostelu nie zapomnę nigdy. U nas takie poranki i taką ilość światła będziemy mieli dopiero latem:( Poranek nad Morzem Śródziemnym W porcie Stara Jaffa Na plaży w centrum Tel Awiwu Tanie loty do Tel Awiwu i Izraela Jedynym oraz najlepszym sposobem, aby udać się na weekend do Tel Awiwu, jest samolot. Przyznam szczerze, że na początku nie bardzo wierzyłem w trzydniowy wypad aż tak daleko. Na szczęście przeloty są tak ułożone, że wylatujemy rano a powrót mamy wieczorami. My wylecieliśmy o 7 rano z Wrocławia. Na miejscu lądowaliśmy o 12. Niestety, mielimy trochę pecha, bo trafiliśmy na prawdziwą ulewę. Przegląd lotów tanich linii do Tel Awiwu macie w tabelce: Loty z Polski do Tel Awiwu RelacjaWrocław-Tel AwiwPoznań-Tel AwiwKatowice-Tel AwiwWarszawa Chopina-Tel Awiw LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 100 złod 94 złod 64 zł z WDCod 74 zł z WDC Uwagiważny od od od Loty z Tel Awiwu do Polski RelacjaTel Awiw-WrocławTel Awiw-PoznańTel Awiw-KatowiceTel Awiw-Warszawa LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 25 €od 25 €od 68 ILSod 74 ILS Uwagiważny od od od Loty do Izraela – najważniejsze informacje: najlepszą cenę za przeloty uzyskamy kupując bilety jakieś dwa miesiące wcześniej lub podczas specjalnych akcji promocyjnych. Świetnym pomysłem jest członkostwo w Wizz Discount Club . Wtedy możemy upolować naprawdę fantastyczne ceny – bilet z Katowic do Tel Awiwu za 64 zł w jedną stronę nie jest wcale rzadkością; najlepiej i najtaniej rezerwować bilety bezpośrednio na stronie przewoźnika. Nie róbcie tego za pomocą żadnych wyszukiwarek, ponieważ zwykle doliczają sobie za to jakąś prowizję. Strona oraz to miejsce, gdzie przeglądniecie sobie ceny i zarezerwujecie bilety; ceny są naprawdę bardzo okazyjne, a jeszcze taniej polecimy do Ejlatu. Nie jest niczym niespotykanym lot w obie strony nad Morze Czerwone za 100 zł w obie strony. My także zamierzamy z tych cen skorzystać i lecimy tam w listopadzie; ceny są tak niskie, ponieważ połączenia są dotowane przez izraelski resort turystyki; Lotnisko Ben Guriona w Tel Awiwie Stacja kolejowa Ben Gurion Airport Sztormowa pogoda na peronie Nasz weekend w Tel Awiwie i Izraelu rozpoczęliśmy od spotkania z lotniskiem Ben Guriona. Wszystkie samoloty, także tanich linii, lecące do Tel Awiwu, lądują właśnie w tym porcie lotniczym. Z wylotami low costów jest trochę inaczej, o czym za chwilę Wam opowiem. Lotnisko jest ogromne, bardzo nowoczesne i świetnie zorganizowane. Najważniejsze informacje: po przylocie tworzą się dość duże kolejki do kontroli paszportowej. Najlepiej wybrać, tę, która na oko się najszybciej posuwa do przodu. Jeżeli nie mamy podejrzanych pieczątek z krajów arabskich, to obejdzie się bez problemu i żadnych pytań. Otrzymujemy karteczkę, która jest naszym pozwoleniem na pobyt. Musimy ją zachować do czasu wyjazdu z Izraela; dojazd z lotniska Ben Gurona do centrum miasta zapewniają kursujące co pół godziny pociągi. ROZKŁAD JAZDY możecie sobie sprawdzić pod linkiem. Izraelska kolej jest czysta, szybka i sprawna. Bilety kupimy albo w kasie, albo w automacie. Polskie karty płatnicze operatorów Visa i Mastercard przechodzą bez problemu. My płaciliśmy za przejazd relacji Tel Awiw Ben Gurion Airoprt – Tel Awiw HaHagana szekli, czyli 13,5 zł; WAŻNA INFORMACJA jest taka, że podczas szabatu tj od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę żadne pociągi nie kursują oraz komunikacja publiczna w Izraelu wtedy zamiera. My lądowaliśmy w piątek o 12, ale jeszcze się załapaliśmy na transport kolejowy do miasta. Jeżeli przylatujecie właśnie w ten dzień tygodnia, to koniecznie sprawdźcie sobie rozkłady. Wyjściem jest horrendalnie droga taksówka lub współdzielona taksówka, tzw. szerut. kolejne ważne info dotyczy powrotu z Tel Awiwu do Polski. Z lotniska Ben Guriona samoloty tanich linii lotniczych odlatują z innego terminalu niż z tego, na który przylatujemy. Lądujemy na nowym terminalu 3, a wracamy do Polski z terminalu 1. Dojazd zapewnia wewnętrzny, bezpłatny autobus lotniskowy, tzw. shuttle bus, kursujący ze stacji kolejowej Ben Gurion Airoprt co 15 minut w godzinach działalności operacyjnej lotniska; ten bieda terminal już tak dobrego wrażenia nie robi. Kolejki oczywiście gigantyczne, a w bieda hali do odprawy i nadania bagażu było duszno i gorąco nawet w styczniu. Zalecany czas przybycia to 3 godziny przed naszym wylotem i nie ma w tym przesady; kontrola przy opuszczaniu Izraela może nieprzyzwyczajonych i odbywających ją pierwszy raz lekko zaskoczyć. Najpierw odbywamy krótką pogawędkę z pracownikiem lotniska. Przegląda nam paszport i w międzyczasie zadaje standardowe pytania: gdzie byliśmy, co robiliśmy, czy sami pakowaliśmy bagaż. Podejmuje także decyzję o tym, jaką kategorię bezpieczeństwa dostaliśmy. Jest ona na naklejce, którą dostaniemy na paszport; tu zaczyna się właściwa zabawa: 2 z przodu kodu kreskowego oznacza OK, 5 i 6 (my dostaliśmy 5) to szczegółowa kontrola bezpieczeństwa. Trwa to długo, jest niesłychanie upierdliwy i człowiek się denerwuje. Wszystko kończy się dobrze, ale dlatego warto być właśnie te zalecane wszędzie 3 godziny wcześniej przed odlotem; Ceny i tani nocleg w Tel Awiwie Planując weekend w Tel Awiwie, czytaliśmy i spodziewaliśmy się, że tanio nie będzie. No i tanio nie było, ale dało się przeżyć. Ceny w Izraelu znacznie odbiegają od polskich, a Tel Awiw razem z Ejlatem należy do najdroższych miejsc w całym kraju. Zatem jak zrobić, żeby w izraelskiej (według naszego MSZ, gdyż Izrael ma stolicę w Jerozolimie) stolicy nie zbankrutować? Przede wszystkim trzeba znaleźć tani nocleg w Tel Awiwie. Nie jest to łatwe zadanie i nam udało się najtańszy znaleźć w cenie 70 szekli (70 zł) za osobę w pokoju wieloosobowym we FLORENTINE HOSTEL. Szukającym taniego noclegu możemy to miejsce z czystym sercem polecić. Robił bardzo imprezowe wrażenie, ale da się w nim odpocząć, porządnie wyspać w cenie noclegu mamy śniadanie, co przy budżetowym wyjeździe ma niebagatelne znaczenie. Przykładowe ceny w sklepach i fast foodach w Tel Awiwie w tabelce. Możemy założyć, że przeliczamy je tak samo jak złotówki czyli 1 do 1. ProduktCena sok10 ILS woda mineralna8 ILS chleb7 ILS jabłka 8 ILS kg piwo butelka9 ILS piwo w knajpie 25 ILS falafel w Jaffie25 ILS barszcz ukraiński40 ILS szkaszuka60 ILS Jak widzicie, tanio nie jest. Dlatego akurat podczas tego wyjazdu wyjścia do restauracji odpadały. Radziliśmy sobie hostelowym śniadaniem, falafelem i jakoś dało radę:) Ceny w Tel Awiwie należą do najwyższych w kraju – ratunkiem może być udanie się na targ camel market, gdzie owoce oraz niektóre produkty kupimy w polskich cenach. Widok na Starą Jaffę Weekend w Tel Awiwie trzeba zaliczyć do udanych:) Słoneczne popołudnie Jeżeli chodzi o pieniądze w Izraelu, to najwygodniej jest korzystać z bankomatów na miejscu i wypłacać gotówkę. Możemy izraelskie szekle kupić także przed wylotem w Polsce, ale kurs na pewno nie będzie korzystny. Dlatego zdecydowanie polecamy to pierwsze rozwiązanie. Bankomaty w Izraelu są bezproblemowe i działają bez kłopotów. Tel Awiw mobilnie Wi-Fi w Izraelu i Tel Awiwie jest praktycznie wszędzie. W pociągach, autobusach Egged, na starej Jaffie, w knajpach, hostelach i restauracjach. Nie ma zatem wielkiego sensu kupno izraelskiej karty SIM; Google maps oraz są bardzo przydatne podczas poruszania się po mieście. Tel Awiw jest na tyle mały, że weekendowy wypad spokojnie się obejdzie bez poruszania się komunikacją miejską czy taksówkami; do planowania podróży kolejowych polecam aplikację Israel Railways, a do wyszukiwania połączeń autobusowych Egged Bus. Obie stanowią komplet mobilnych informacji, bardzo przydatnych, jeżeli chcemy podrózować po Izraelu na własną rękę; Weekend w Tel Awiwie – nasze wrażenia Sam weekend w Tel Awiwie bardzo nam się podobał. Mimo że cały piątek padało, to już następnego dnia mieliśmy okazję zaznać w styczniu temperatur (+20 stopni), których u nas jeszcze długo nie będzie. Przypadły do gustu nam plaże, z których miasto słynie, piękne Morze Śródziemne, nowoczesne wieżowce, fantastyczny letni styczniowy poranek na dachu naszego hostelu, dzielnica obok której mieszkaliśmy czyli Stara Jafa. Natomiast sporym zaskoczeniem były śmieci, duża ilość migrantów na ulicach z krajów Czarnej Afryki oraz zabudowa miasta, która delikatnie rzecz ujmując, nie grzeszy urodą. Tel Awiw to ewidentnie nie jest Jerozolima, wielu turystów wogóle o miasta nawet nie zahacza, ale ma coś fajnego i chcemy tu jeszcze wrócić. Rachunek z podróży W tym wpisie po raz drugi zaprezentujemy Wam szczegółowy rachunek z naszej podróży, abyście sami mogli przekalkulować i mieć wyobrażenie, jaka jest całkowita suma kosztów takiej wyprawy. Koszty podaję w przeliczeniu na 1 osobę. Wyjazd miał miejsce w dniach 5-7 stycznia 2018 roku. Wydatki naKosztyWydatki naKoszty Loty wizzair i ryanair220 złBilety na pociąg i autobus do Jerozolimy58 ILS Noclegi150 ILSPamiątki20 ILS Jedzenie100 ILSPociąg z Katowic do Wrocławia 30 zł Pocztówki do Polski50 ILSSUMA640 zł Zdjęcia z weekendu w Tel Awiwie (KLIK) Zabudowa Tel Awiwu nie porywa… Ulice starej części miasta Najpiękniej może nie jest Typowe widoki dla miast Bliskiego Wschodu To już Stara Jaffa Stara Jafa i minaret meczetu Spacer do Jaffo Morze w Tel Awiwie Armata w Jaffo Kotek Meczet Wieża Zegarowa w Jaffie Popłudnie na plażach Tel Awiwu Zachód słońca Stolica słynie z pięknych plaż Wędkarze Port w Jaffo Kuter Panorama Wieżowce Tel Awiwu Jeżeli podobał Ci się ten wpis oraz Tel Awiw i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego serwisu: udostępnienia tego wpisu i polubienia NASZEGO FEJSBOOKA. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 ZAPRASZAMY DO POCZYTANIA O INNYCH NADMORSKICH MIEJSCACH 🙂 🙂 🙂 MUSIMY CI O TYM POWIEDZIEĆ Korzystamy z ciasteczek, bo na deserek zawsze jest pora. Wszystkie są wegańskie. W serwisie wykorzystujemy pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Dowiedz się więcej. OK, ZJADAM WSZYSTKIE 1 DZIEŃ: WARSZAWA – TEL AWIW Spotkanie w Warszawie na lotnisku Okęcie przy stanowisku PATRON TRAVEL. Przelot na trasie Warszawa – Tel Awiw. Lądowanie w Tel Awiwie. Transfer do hotelu w Betlejem. Zakwaterowanie. Nocleg. 2 DZIEŃ: JEROZOLIMA – BETLEJEM Śniadanie. Zwiedzanie Betlejem: Bazylika Narodzenia Pańskiego, Bazylika św. Katarzyny i Grota św. Hieronima, Grota Mleczna, Pole Pasterzy. Przejazd na Górę Syjon: Opactwo Zaśnięcia NMP, Wieczernik. Yad Vashem, Menora i Kneset (z zewnątrz) – współczesny parlament izraelski. Obiadokolacja. Nocleg. 3 DZIEŃ: JERYCHO – MORZE MARTWE – QUMRAN Śniadanie. Przejazd do Jerycha: postój pod Górą Kuszenia i przy sykomorze Zacheusza. Wjazd kolejką na G. Kuszenia. Qumran. Postój nad Morzem Martwym. Przejazd przez Pustynię Judzką. Powrót do hotelu. Obiadokolacja. Nocleg. 4 DZIEŃ: JEROZOLIMA Śniadanie. Panorama Jerozolimy i widok na wzgórze świątynne. Góra Oliwna: miejsce Wniebowstąpienia, Kościół Pater Noster, Dominus Flevit, Ogród Oliwny, Bazylika Agonii. Zwiedzanie Starego Miasta w Jerozolimie: kościół św. Anny, konwent Ecce Homo, Droga Krzyżowa (Via Dolorosa), Bazylika Grobu Bożego, Kalwaria. Ściana Nocleg. 5 DZIEŃ: TEL AWIW – WARSZAWA Śniadanie. Przejazd na lotnisko w Tel Awiwie. Wylot do Polski. PROGRAM RAMOWY. KOLEJNOŚĆ ZWIEDZANIA i GODZINY LOTÓW MOGĄ ULEC ZMIANIE. Planowany rozkład lotów: LO 155 Warszawa Okęcie 15:25 – Tel Aviv 20:15 LO 156 Tel Aviv 10:50 – Warszawa Okęcie 13:45 Cena zawiera: - przelot samolotem - opłaty lotniskowe - transfery autokarem - 4 noclegi w hotelu 3* w Betlejem (pokoje 2-, 3-osobowe) - 4 śniadania i 3 obiadokolacje - opiekę przewodnika - opiekę księdza - ubezpieczenie KL, NNW i choroby przewlekle - składkę do Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego (13 PLN/os.) - składkę do Turystycznego Funduszu Pomocowego (13PLN/os.) - podatek VAT Cena nie zawiera: - biletów wstępu i innych opłat związanych z realizacją programu - 60 USD/os. (płatne na miejscu kontrahentowi) - posiłków i napojów na pokładzie samolotu - napojów do obiadokolacji - zwyczajowych napiwków - dodatkowego ubezpieczenia kosztów rezygnacji (2,5% lub 7,5% ceny) - dopłaty do pokoju jednoosobowego (550 PLN, pokój do potwierdzenia przez biuro) - dopłaty do hotelu w Jerozolimie (1000 PLN, hotel do potwierdzenia przez biuro) - wydatków osobistych UWAGA: Na czas wyjazdu należy posiadać paszport ważny minimum 6 miesięcy od daty powrotu z pielgrzymki. Paszport nie może zawierać pieczątek syryjskich, libijskich i libańskich! Zapytaj o powyższą ofertę! Słowa kluczowe: Pielgrzymka17, Ziemia, Święta, Numer oferty: 2612/39

tel aviv w 3 dni